Pablo Neruda wiersze
Hiszpański,  Języki

Pablo Neruda – wybrane wiersze o miłości

Chyba trzeba było zapalenia dróg oddechowych, żebym zwolniła tempo i znalazła znowu czas na pisanie. Jak już człowiek straci głos, a w mieszkaniu nie ma nawet kota, z którym byłoby można wejść w interakcję, nie pozostaje nic poza notesem i długopisem. Jako że dzisiejsza aura sprzyja dozie melancholii i sztuki, przyjrzymy się dzisiaj bliżej chilijskiemu mistrzowi pióra. Pablo Neruda i jego wiersze miłośnikom literatury są już pewnie dobrze znane. Dla tych jednak, którzy z Nerudą jeszcze się nie zetknęli, mam kilka faktów na start. 

Pablo Neruda to tylko przydomek, który został zaczerpnięty od imion francuskiego pisarza wyklętego oraz czeskiego poety. Pablo nazywał się tak naprawdę Ricardo. Poeta angażował się politycznie i należał do Komunistycznej Partii Chile. Możecie sobie wyobrazić tłum 100 tysięcy ludzi słuchających odczytu wierszy? Pablo doświadczył takiej widowni dla swojej twórczości, co uważane jest za rekord odczytu autorskiego. Dwa lata przed swoją śmiercią poeta nagrodzony został Pokojową Nagrodą Nobla. Jego śmierć wciąż owiana jest niejaką tajemnicą. Przypuszcza się, że poeta został zamordowany, jednak brakuje ostatecznych dowodów. 

Twórczość Nerudy czerpie w początkowym okresie z modernizmu, a późniejsze dzieła charakteryzują się wpływami surrealizmu i zaczyna odznaczać się w nich odrębny styl poety – pełen symboliki, dynamizmu, atmosfera lęku, niepokoju. Dziś mam dla was trzy z moich ulubionych wierszy. Jakżeby inaczej – o miłości.

———————————————————-Pab———–

Pablo Neruda – wiersze o miłości

SI TÚ ME OLVIDAS

Jeśli mnie zapomnisz

Los versos del Capitán, 1952

Nikt tak nie mówi o miłości jak Neruda. Wiersz zaczyna się jakby szeptem Quiero que sepas una cosa. Romantycznie, spokojnie, poeta przywodzi nam na myśl różne obrazy – kryształowy księżyc, powolną jesień, drewno rozkładane płomieniami ognia w kominku. Wszystkie bodźce, elementy, które przywodzą mu na myśl ukochaną. Jednak ten sielski, romantyczny nastrój urywa się. Jeśli nagle o mnie zapomnisz, nie szukaj mnie, bo już zapomniałem o tobie. Mężczyzna mówiący w wierszu nie dramatyzuje, nie promuje idei jedynej słusznej wybranki życia. Tworzy wizję miłości konstruktywnej, miłości świadomej i powziętej jako decyzja obu wybranków. Sprzeciwia się walce o czyjąś miłość, wie, że do pielęgnowania miłości trzeba dwojga. Mimo to, emanuje od niego potrzeba kochania, pokłady czułości i wrażliwość. Wiersz ma w sobie nadzieję, ale nadzieję, której znane są realia życia. “Nie” wypowiedziane przeciwko jego miłości to możliwość, którą daje swojej wybrance. Gdyby nie była to jedna z możliwości, nie można by tego nazwać miłością. 

Quiero que sepas
una cosa.
Tú sabes cómo es esto:
si miro
la luna de cristal, la rama roja
del lento otoño en mi ventana,
si toco
junto al fuego
la impalpable ceniza
o el arrugado cuerpo de la leña,
todo me lleva a ti,
como si todo lo que existe,
aromas, luz, metales,
fueran pequeños barcos que navegan
hacia las islas tuyas que me aguardan.
Ahora bien,
si poco a poco dejas de quererme
dejaré de quererte poco a poco.
Si de pronto
me olvidas
no me busques,
que ya te habré olvidado.
Si consideras largo y loco
el viento de banderas
que pasa por mi vida
y te decides
a dejarme a la orilla
del corazón en que tengo raíces,
piensa
que en ese día,
a esa hora
levantaré los brazos
y saldrán mis raíces
a buscar otra tierra.
Pero
si cada día,
cada hora
sientes que a mí estás destinada
con dulzura implacable.
Si cada día sube
una flor a tus labios a buscarme,
ay amor mío, ay mía,
en mí todo ese fuego se repite,
en mí nada se apaga ni se olvida,
mi amor se nutre de tu amor, amada,
y mientras vivas estará en tus brazos
sin salir de los míos.
Chcę byś wiedziała
Jedną rzecz.
Wiesz jak to jest
gdy spojrzę
na kryształowy księżyc, na rozgrzaną gałąź
leniwej jesieni w mym oknie,
jeśli dotknę
przy ogniu
niewyczuwalnego popiołu
lub pomarszczonego ciała drewna,
wszystko kieruje mnie do ciebie,
jakby wszystko co istnieje,
zapachy, światło, metale,
były łódką, która płynie
w stronę twoich wysp, które mnie wyczekują.
Dobrze więc,
jeśli po trochu przestaniesz mnie kochać
i ja przestanę cię kochać po trochu.
Jeśli nagle
o mnie zapomnisz
nie szukaj mnie,
bo już zapomniałem o tobie.
Lecz jeśli twierdzisz, że długi i szalony
jest łopot flagi,
pod którą mija me życie,
i zechcesz
zostawić mnie na brzegu serca
gdzie zapuściłem korzenie
pamiętaj
że tego dnia,
o tej godzinie,
podniosę ręce
i moje korzenie wyruszą
by szukać innej ziemi.
Lecz,
jeśli każdego dnia
o każdej porze,
z bezwzględną słodyczą czujesz,
żeś mi przeznaczona,
jeśli każdego dnia pnie się
kwiat do twoich ust szukając mnie,
moja miła, moja droga,
cały ten ogień zapłonie we mnie ponownie,
we mnie nic się nie wyłącza, nic się nie zapomina,
moja miłość żywi się twoją, kochana,
i póki żyjesz jest w twych ramionach
nie opuszczając moich.

——————————————————————————————————————

POEMA XX

Veinte Poemas de Amor y una Cancion Desesperada, 1924

Tym razem z wiersza emanuje romantyczne spojrzenie na miłość. To monolog mężczyzny próbującego pogodzić się z rozstaniem. To wspomnienie ukochanej, to rozmowa z samym sobą i próba zrozumienia. Ya no la quiero, es cierto, pero tal vez la quiero. Już jej nie kocham, to pewne, ale być może ją kocham. Mężczyzna nie może zaznać spokoju i szuka ukojenia we wspomnieniach. Szuka drogi do zaakceptowania, że es tan corto el amor y tan largo el olvido (Tak krótka jest miłość, a tak długie zapomnienie.).

Puedo escribir los versos más tristes esta noche.
Escribir, por ejemplo: “La noche está estrellada,
y tiritan, azules, los astros, a lo lejos.”
El viento de la noche gira en el cielo y canta.
Puedo escribir los versos más tristes esta noche.
Yo la quise, y a veces ella también me quiso.
En las noches como ésta la tuve entre mis brazos.
La besé tantas veces bajo el cielo infinito.
Ella me quiso, a veces yo también la quería.
Cómo no haber amado sus grandes ojos fijos.
Puedo escribir los versos más tristes esta noche.
Pensar que no la tengo. Sentir que la he perdido.
Oir la noche inmensa, más inmensa sin ella.
Y el verso cae al alma como al pasto el rocío.
Qué importa que mi amor no pudiera guardarla.

La noche está estrellada y ella no está conmigo.
Eso es todo. A lo lejos alguien canta. A lo lejos.
Mi alma no se contenta con haberla perdido.
Como para acercarla mi mirada la busca.
Mi corazón la busca, y ella no está conmigo.
La misma noche que hace blanquear los mismos árboles.
Nosotros, los de entonces, ya no somos los mismos.
Ya no la quiero, es cierto, pero cuánto la quise.
Mi voz buscaba el viento para tocar su oído.
De otro. Será de otro. Como antes de mis besos.
Su voz, su cuerpo claro. Sus ojos infinitos.
Ya no la quiero, es cierto, pero tal vez la quiero.
Es tan corto el amor, y es tan largo el olvido.
Porque en noches como ésta la tuve entre mis brazos,
mi alma no se contenta con haberla perdido.
Aunque éste sea el último dolor que ella me causa,
y estos sean los últimos versos que yo le escribo.
Mogę pisać najsmutniejsze wiersze tej nocy.
Pisać na przykład: "Noc jest gwiaździsta
I drżą niebieskie gwiazdy w oddali".
Wiatr nocy krąży w niebiosach i śpiewa.
Mogę pisać wiersze najsmutniejsze tej nocy.
Kochałem ją i czasami ona też mnie kochała.
W takie noce jak ta miałem ją w ramionach.

Całowałem ją tyle razy pod bezkresnym niebem.
Ona mnie kochała, czasami ja też ją kochałem.
Jakże nie kochać było uporczywych jej dużych oczu?
Mogę pisać wiersze najsmutniejsze tej nocy.
Myśleć, że jej nie ma. Smucić się, że ją straciłem.
Słuchać nocy ogromnej, bez niej jeszcze ogromniejszej.
I wiersz na serce spada jak rosa na łąki.
Jakie ma to znaczenie, kiedy moja miłość nie mogła jej zatrzymać.
Noc jest gwiaździsta, a jej nie ma przy mnie.
To wszystko. Gdzieś daleko ktoś śpiewa. Gdzieś daleko.
Moja dusza nie chce się pogodzić z tym, że ją straciłem.
Jakby przybliżyć ją chciały, szukają jej moje oczy.
Moje serce jej szuka, a jej nie ma przy mnie.
Ta sama noc, która przynosi świt tym samym drzewom.

My, tamci z dawna, nie jesteśmy już tymi samymi.

Już jej nie kocham, to pewne, lecz jakże ją kochałem.
Mój głos szukał wiatru, aby dotknąć jej słuchu.
Z innym. Będzie z innym. Jak przed moimi pocałunkami.
Jej głos, jej ciało pełne światła. Jej oczy bezgraniczne.
Już jej nie kocham, z pewnością, ale być może ją kocham.
Tak krótka jest miłość, a tak długie zapomnienie.
Bo w takie noce jak ta miałem ją w ramionach.
Moja dusza nie chce się pogodzić z tym, że ją straciłem.
Nawet jeśli to byłby ostatni ból, jaki mi sprawia,
I to są ostatnie wiersze, jakie dla niej piszę.

—————————————————————————————————-

POEMA XV

Veinte Poemas de Amor y una Cancion Desesperada, 1924

Nie ma to jak stan zakochania, w którym nawet milczenie przeradza się w spektakl pełen znaczeń. Neruda napisał ten wiersz mając 19 lat. Wiersz jest skąpany melancholią nieobecności. Mężczyzna mówiący w wierszu zwraca się do kogoś, kogo nie ma, kogo nie może dosięgnąć, do kogoś, kto milknie, jakby już nie żył. W ten sposób poeta ukazuje nieobecność ukochanej i samotność zaznanej w miłości, jednak nie w sposób tragiczny. Dla podmiotu lirycznego ten dystans to część miłości. Mężczyzna wie, że nie może przejąć kontroli nad osobą, którą kocha. A po ciszy przychodzi słowo, jeden uśmiech. I wszystko powraca.

Me gustas cuando callas porque estás como ausente,
y me oyes desde lejos, y mi voz no te toca.
Parece que los ojos se te hubieran volado
y parece que un beso te cerrara la boca.
Como todas las cosas están llenas de mi alma
emerges de las cosas, llena del alma mía.
Mariposa de sueño, te pareces a mi alma,
y te pareces a la palabra melancolía.
Me gustas cuando callas y estás como distante.
Y estás como quejándote, mariposa en arrullo.
Y me oyes desde lejos, y mi voz no te alcanza:
déjame que me calle con el silencio tuyo.
Déjame que te hable también con tu silencio
claro como una lámpara, simple como un anillo.
Eres como la noche, callada y constelada.
Tu silencio es de estrella, tan lejano y sencillo.
Me gustas cuando callas porque estás como ausente.
Distante y dolorosa como si hubieras muerto.
Una palabra entonces, una sonrisa bastan.
Y estoy alegre, alegre de que no sea cierto.
Podoba mi się, gdy milkniesz, bo jesteś
jakby nieobecna
i mnie słyszysz z daleka, i mi mój głos cię nie dotyka
Wydaje się, że twoje oczy odpłynęły
i wydaje się, że pocałunek zamknie twoje usta.
Jak wszystkie rzeczy, które przepełnia mi dusza
wyłaniasz się z nich, pełna duszy mojej
Motyl snu, przypominasz moją duszę
i przypominasz wyraz melancholia.
Podoba mi się, gdy milkniesz i jesteś jakby odległa.
I tak jakby narzekasz, śniący motyl.
I mnie słyszysz z daleka, i mój głos cię nie dosięga:
pozwól, że zamilknę razem z twoim milczeniem,
Pozwól mi mówić do ciebie także twoim milczeniem
Jasnym jak lampa, prostym jak pierścień.
Jesteś jak noc, cicha i rozgwieżdżona
Twoja cisza jest gwiaździsta, tak daleka i prosta.
Podobasz mi się, kiedy milkniesz bo jesteś jakby nieobecna.
Odległa y bolejąca, jakbyś umarła.
Wtedy, jedno słowo, jeden uśmiech wystarczą
I jestem szczęśliwy, szczęśliwy, że to nieprawda.

——————————————————————————————————————

Jeśli wiersze Pablo Nerudy to niekoniecznie wasz klimat, polecam odkrywać hiszpańskojęzyczną kulturę innymi sposobami. Tutaj mam dla was muzykę po hiszpańsku w klimatach indie, folk rock, a tutaj kilka propozycji filmowych. Natomiast, jeżeli lubicie poezję, to ciekawa jestem, czy macie waszych ulubionych poetów hiszpańskojęzycznych.

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *