Języki,  Niemiecki

Niemiecki slang, którego nie nauczysz się w szkole – część 2

Dzisiaj kolejny post z praktycznym podejściem do nauki niemieckiego. Przed wami następna porcja słówek, które usłyszycie w Niemczech na co dzień, szczególnie przebywając w gronie młodych ludzi. Nie dajcie się zaskoczyć i podrasujcie swój niemiecki slang. 

na…?

Może się zdarzyć, że na powitanie ktoś zapyta się was po prostu: Na? Albo zlituje się nad wami i doda kilka słów, by skonkretyzować swoje pytanie: Na? Wie geht’s? Można to porównać do naszego: “No i jak tam?” Niemcy używają często na, by rozpocząć rozmowę i dobrym rozwiązaniem jest pójście ich śladem i odpowiedzenie im tym samym.

na ja…

Jedno z moich ulubionych wyrażeń, które dla osób uczących się języka,będzie przydatnym wypełniaczem w rozmowie. Da wam szansę przemyśleć dalszą wypowiedź i dodatkowo sprawi, że będzie brzmieć bardziej autentycznie. Można przetłumaczyć jako “no tak”, “no wiesz”, “no cóż”, “w każdym razie”. Na ja wprowadza pewną dozę niepewności, niedopowiedzenia i zazwyczaj rozmówca po krótkiej pauzie przechodzi do dalszego tłumaczenia, w czym rzecz. Zajmijmy się przykładami.

Wie geht’s? – Jak leci?

Na ja… Geht so. – No wiesz… jakoś leci.

– Podobał ci się film?
– No cóż… Był stanowczo za długi.

Na ja możecie użyć także w sytuacjach, w których chcecie zakończyć rozmowę i szukacie punktu, w którym możecie zwrócić na to uwagę waszemu rozmówcy.

Ich denke, er ist eifersüchtig. – Myślę, że on jest zazdrosny.

Kann gut sein. Na ja, ich muss los! – Bardzo możliwe. No dobrze, muszę już lecieć!

Podobnie, na ja używacie by zasygnalizować, że poprzednia wypowiedź nie miała większego znaczenia i możecie przejść do rozmowy o czymś innym (takie angielskie anyway).

…und deswegen konnte ich die Nachricht nicht lesen. Na ja! Wie geht es deinem Opa? – i dlatego nie mogłam przeczytać twojej wiadomości. No ale, lepiej powiedz jak ma się twój dziadek.

Quatsch

Po prostu “bzdura”, “nonsens”, “absurd”. Gdy zupełnie nie zgadzacie się zatem z waszym rozmówcą, możecie użyć tego słówka (oby nie w oficjalnym kontekście). Dodajcie “ach” na początku, by trochę złagodzić ton wypowiedzi.

– Mam wrażenie, że mnie unikasz. – Bzdura, skąd taki pomysł?
stimmt

Dla odmiany, coś na przyznanie racji waszemu rozmówcy, też używane w raczej nieoficjalnych kontekstach – “faktycznie”, “zgadza się”.

– Zapomniałem, że goście przychodzą już o 3.
– A no tak! Musimy się pospieszyć.
Alter

Stary, koncert był niesamowity!”. Nie muszę tutaj chyba dodawać, że słówko używa się w ściśle nieoficjalnym kontekście. Nie radziłabym aplikować go, jeżeli w ojczystym języku byście go nie użyli. Dodatkowo, używa go się raczej w męskim gronie odbiorców. Na ja. Warto wiedzieć, o co chodzi, bo Alter na pewno obije się wam jeszcze o uszy.

– Wygrałem bilety na koncert. – Stary, ty to masz zawsze szczęście!
chillen

Brytyjczycy mają swój chill, my w Polsce też chillujemy, no to niech i Niemcy mogą sobie pochillować. Uwagę zwrócę wam na jeszcze jedno zastosowanie chillen. Gdy ktoś was irytuje, przesadnie reagując, możecie powiedzieć: Chill doch mal!, aby trochę wyluzował.

– Co będziesz jeszcze dzisiaj robić?
– Nic takiego. Odpoczywać, oglądać film. Dlaczego pytasz?
einen polnischen (Abgang) machen

Na facebooku znajdziecie grupę Polnischer Abgang z ponad 80 tysiącami członków. Jak w takim razie żegnają się Niemcy w rzekomo polskim stylu? A tak, że nie żegnają się wcale, tylko wymykają się po kryjomu z imprezy, klubu czy wydarzenia kulturalnego. Też nie wiedzieliście, że to leży w naszej naturze? Jeżeli jesteście wrażliwi na kulturowe żarty i stereotypy, nie czytajcie dalej. Wyrażenie wywodzi się bowiem od sich davonstehlen – „wymykać się”, a dosłownie “wykradać się”. No a kto kradnie, jak nie Polacy…  A wszyscy mówią, że Niemcy nie mają poczucia humoru, ciekawe.

 

Ich mache dann auch einen polnischen! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *