Języki,  Niemiecki

Brzmieć jak native speaker – partykuły w języku niemieckim

Na początek – nie bójcie się, moi drodzy. Wiem, że samo słowo „partykuły” doesn’t sound like fun, ale można się z partykułami zaprzyjaźnić. Nie ukrywam, że nie będzie to z waszej strony przyjaźń bezinteresowna. To dzięki partykułom będziecie bowiem brzmieć jak native speakerzy.

 

Co to ta partykuła?

Partykuła to trochę taka kapryśna i targana emocjami część zdania. Niby taka niepozorna, a potrafi zmienić lub wyostrzyć sens wyrazu lub całego zdania. Partykuły używa się właśnie do podkreślenia przekazywanej treści lub by wyrazić więcej emocji. Samą w sobie trudno jest ją przetłumaczyć, ale możemy określić w jakich sytuacjach warto ją zastosować.

Po co używa się partykuł?

Spójrzmy na partykuły wzmacniające w języku polskim, zanim przejdziemy do niemieckich.

Pośpiesz się no!

Skądże mogłam to wiedzieć?

Chodźże tutaj.

W powyższych zdaniach, partykuły wyrażają zniecierpliwienie lub podenerwowanie. Niektóre są zapewne trochę przestarzałe, jednak w języku niemieckim partykuły są bardzo istotną częścią zdania. To dzięki ich użyciu będziesz brzmiał naturalnie.

Partykuły na początek

Dziś przybliżę wam trzy partykuły, których używa się na okrągło, a które wymagają pewnego wyczucia.

 

DOCH

To moja ulubiona partykuła. Pamiętam, że usłyszałam ją pierwszy raz na wymianie w Niemczech i początkowo nie mogłam zrozumieć jej użycia. Teraz jednak żałuję, że nie mamy takiego słówka w języku polskim, bo przydaje się zaskakująco często.

Z partykułami najłatwiej oswoimy się za pomocą przykładów.

1.  Zaprzeczenie komuś

– Awokado nie smakuje za dobrze.

– A właśnie, że tak! Jest pyszne!


Das stimmt doch gar nicht!

To przecież nieprawda!


2. Rozkaz, usilna prośba.

Komm doch rein!

Wejdźże do środka.


Mach doch was du willst!

A rób co chcesz!


3. Przekonanie drugiej osoby do własnego zdania/podkreślenie jego słuszności (gdy spodziewamy się, że druga osoba jest innego zdania)

– To jest przecież dobry plan, czyż nie?

– No cóż, może masz rację.

 

MAL

Bardzo przyjazne słówko z dosyć jasnym przekazem.

1. Zachęta do zrobienia czegoś, przyjazny sposób wyrażenia imperatywu

– Spójrz no, pogoda już się polepszyła.

– Tak, to prawda.


Warte mal, was hast du gesagt?

Poczekaj no, co mówiłeś?


Sag mal ehrlich, gefällt es dir?

Powiedz no szczerze, podoba ci się?


Es ist lecker. Probier mal!

To jest pyszne, spróbuj!


 

2. Jako skrót od einmal (kiedyś, niegdyś)

Ich habe es schon mal probiert.

Już tego kiedyś próbowałem.


Ich war mal in England.

Już kiedyś byłem w Anglii.


Sie war mal eine Tanzerin.

Ona była niegdyś tancerką.

 

JA

Początek obiecujący, bo zapewne znacie już to słówko. “Ja” może was jednak zaskoczyć swoim drugim wcieleniem.

Podkreślenie znanego już faktu, często w zniecierpliwieniu.

Ich habe es ja schon gesagt!

Już to przecież mówiłem!


– Znasz ją przecież! Ona opowiada tylko bzdury.

– Nie, ja wcale jej nie znam!


Er hat mich ja vor zwei Wochen gefragt. Ich kann jetzt nicht absagen.

Zapytał się mnie dwa tygodnie temu, co nie? Nie mogę teraz odmówić.  

 

Wystarczy już partykuł na dziś. Zdaję sobie sprawę, że ich przyswojenie nie jest łatwe, ale wystarczy, że będziecie zwracać na nie uwagę, oglądając lub czytając coś po niemiecku. Mogę was zapewnić, że partykuły będą wam towarzyszyły w waszej przygodzie z tym językiem, więc lepiej oswoić się z nimi jak najszybciej i już niedługo brzmieć jak native speaker.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *